|
Ważna wygrana i z racji na sytuacje w tabeli i psychologicznego punktu widzenia. To już kolejny mecz w którym udaje sie przechylić szale w końcówkach. Martwi jednak, że nie robimy tego w sytuacjach wypracowanych bo przecież zanim Zachara strzelił zmarnował świetną okazję w sposób strasznie irytujący. Sadlok miał piłkę na swojej lepszej nodze na rogu piątki i nie potrafi trafić w bramkę. W pierwszej połowie Llonch dostał patelnię i zamiast na luziku zapakować bramę to zamknął oczy i rąbał na siłę. Takie okazje musimy strzelać bo ich marnowanie napędza przeciwnika...
Ciężko kogoś wyróżniać, może Stylica za spokój w grze. Słabo Uryga, Brlek...
|