Większość z Was uważa, że był to świetny mecz. Dla mnie dużo bardziej podobała się nasza postawa w mecze z pyrami. Bramki zdobyte tylko dzięki szczęściu (szczególnie pierwsza i druga). Solidnie opite zakończenie rundy w pierwszej ósemce

I niech Llonch nie znajduje się w szesnastce rywali, tylko nadszarpuje nerwy sympatyków Wisły
