|
W pierwszej mieliśmy przynajmniej dwie kapitalne okazje na strzelenie bramki, dodam, że po ładnych, zespołowych akcjach. Niestety to nie był dzień Rafała, który chociaż robił różnicę przy grze kombinacyjnej- jak zawsze- to wykazywał się dużą nieporadnością pod bramką, wybierając złe rozwiązania. Szkoda...
Chociaż to trochę naciągane w tym przypadku, to słyszałem takie stwierdzenie, że "idealny mecz piłkarski kończy się wynikiem 0:0, bo żadna drużyna nie popełnia błędów", no i trochę to tak wyglądało.
Słowem- niedosyt, ale mimo to cenny punkt.
|