IncognitoTSW napisał(a):

Jeżeli chodzi o to co opisałem wyżej to tak buduje "Echo Investment"
Coglin napisał(a):

Żeby tak porównać musisz wiedzieć z czego miało być murowane a z czego jest.
Możesz iść na budowę?
Najlepiej popytaj na budowie z czego murują. Możesz też zarządzać atestów i innych papierów na materiał. Jak myślisz, że kierownik Cię wrabia, popytaj pracowników. Poza tym powinny stać palety z materiałem i mogą być papiery ponaklejane z właściwościami m.in. akustyka.
Zwróć też uwagę, że cieńsze ściany to większa powierzchnia mieszkania - więcej do zapłaty.
Jak masz w umowie 12 cm to śmiało możesz takich zarządzać.
|
Na budowę można wejść w ściśle wyznaczonych terminach (raz-dwa w miesiącu) i tylko z pracownikami z biura, ale najpierw spróbuję porozumieć się z kierownikiem. W planie i umowie rezerwacyjnej mam zaznaczone ściany 12cm, w umowie deweloperskiej na rzucie mieszkania nie ma zaznaczonych grubości ścian wewnętrznych, ale wspomina ona o umowie rezerwacyjnej. Co do zwiększenia powierzchni mieszkania to zdaję sobie z tego sprawę - przy nowej wielkości byłoby kilka tys. więcej do zapłaty... W umowie jest, że jeśli finalna wielkość mieszkania wzrośnie o nie więcej niż 2% w stosunku do planu to klient za to płaci, ale to chyba powinno być stosowane wtedy, gdy taka zmiana wielkości mieszkania wynika z nieplanowego działania (wiadomo, że trudno do milimetra wszystko zrobić), a tutaj ta wielkość mieszkania wzrasta przecież przez zaplanowane działanie (zwiększenie mieszkania poprzez zmniejszenie ścian, a do tego zastosowanie pewnie gorszego materiału).
Coglin napisał(a):

|
Zresztą napisał wcześniej, że ma w umowie ściany 12 cm, to może domagać się wyjaśnień dlaczego zostały zmienione oraz papierów, że zostały zachowane właściwości np. akustyczne. Wiadomo, że wykonawca na spółkę z inwestorem może go poszczuć psami, ale wtedy trzeba ich po prostu kopnąć w dupę. A jest kilka sposobów, żeby choć trochę to odczuli.
|
Mógłbyś podzielić się informacją co masz konkretnie na myśli?
