wolfy napisał(a):
|
Akurat w kwestii Stepińskiego wiadomo o co poszło. To jest zawodnik surowy technicznie, za to dobry w grze z kontry. Wisła grała wtedy tiki-takę Moskala do której on kompletnie nie pasował, bo kontry wyprowadzaliśmy w tempie drużyny seniorskiej. Ruch był dla niego idealną drużyną, podobnie jak byłaby nią Wisła Ramireza, błyskawicznie przechodząca do ataku po przechwycie i starająca się przejść pod bramkę jak najmniejszą liczba podań.
|
Chyba przesadzasz, problem ze Stępińskim był raczej z tym, że na szpicy grął Brożek, a on grał albo ogony, albo na skrzydle.