Barti napisał(a):

|
Wiem, że zdarza się tak, że nawet dobry piłkarz w jednym klubie wypala, a w innym nie. Mam jednak nadzieję mimo wszystko, że w klubie odpowiedzieli sobie na pytanie, co się stało, że u nas nie odpalił, a gdzie indziej tak? Jakie warunki miał tam, których nie miał tu? Wyraziłem się już chyba dostatecznie jasno o co mi chodzi, i mam nadzieję, że nie muszę już prowadzić dalej, tej polemiki.
|
Akurat w kwestii Stepińskiego wiadomo o co poszło. To jest zawodnik surowy technicznie, za to dobry w grze z kontry. Wisła grała wtedy tiki-takę Moskala do której on kompletnie nie pasował, bo kontry wyprowadzaliśmy w tempie drużyny seniorskiej. Ruch był dla niego idealną drużyną, podobnie jak byłaby nią Wisła Ramireza, błyskawicznie przechodząca do ataku po przechwycie i starająca się przejść pod bramkę jak najmniejszą liczba podań.
Co do Drzazgi - insynuujesz, po czym się wycofujesz ze swoich pomówień. Z nim sprawa jest o wiele prostsza - ma braki fizyczne, jak wiele osób zauważyło. Chodzi głównie o przyśpieszenie, miał gorszy start do piłki niż Brożek i Boguski, a to już kompromitujące. Jeżeli się pod tym względem nie poprawi, to poza pierwszą ligą wiele nie zdziała. Wyczytywanie jakiegoś zagubienia - jasne, na początku mógł być, ale niepewność wynika przede wszystkim z tym że nie był w stanie podjąć walki z przeciwnikami.