Na jeden sezon?
Niech gniją garbate naplety do końca swoich parchatych dni na szczeblach MZPN... Ten klubik juz dawno powinien byc zdegradowany w....u za kierowanie precederem korupcyjnym w Polsce. Spotowo tez utrzymywany kilkukrotnie na powierzchni szamba wypełnionego gównem.
Derby? A po co komu jakieś zjebane derby w Krakowie? Atmosfera i klimat derbowego dnia umarły juz dawno, dawno temu. Kiedys to był pojedynek kibiców, miasto dzieliło się na pół a echa pojedynków nie milkły kolejny tydzień na miescie oraz w szkołach czy zakładach pracy.
A Obecnie? Miasto już jest całe nasze, więc no cóż...mamy z urzędu 2 dni w roku w których dla żydów wstaje z rana słonce...To jedyne 2 dni w roku kiedy dostaja szansę ekońcu poczucia dumy z klubu z kałuży i odegrania się na Wielkiej Wiśle za tysiąclecia prześladowań i okutny los jaki im podstępnie zgotowaliśmy...heh no ale jak to w garbatej doli, nawet w ten dzień okrutna Wisła pogodę im pier.......i.
Najwyższy czas wyjebać na śmietnik tą pseudo atmosfere, wymazać zabawne wspomnienie napinających się szczurów wagi ciężkiej (55kg) przy akompaniamencie przerzutów i rozjebusów. Dopakowac do wora tych andrusów, cygana przebranego za lajkonika, kompociarza Malenczuka - twórce legendarnego rodzynka, historycznego utworu klubowego, którego w pełnej wersji jak dotąd nie udało się nikomu odśpiewać . Nawet uczestnicy bezmyślnie bełkocząc i mrucząc dziwnie odpalają ostatnie chóralnie 2 zdania...dalszą cześć z szacunku pozostawiając do odśpiewania autorowi z kasety przez klubowy radiowęzeł.
Kilkunastoletnia nieobecność parchów w elicie wszystkim wyjdzie na zdrowie. Skończą sie donosy majstrowane przez kibicow zazdrosnej sąsiadki do wszelakich ligowych komisji, radnych sejmików, donosów na policjie , czy apelacji składanych na ręce urzędników miejskiego ratusza. Zresztą juz sami mieszkancy Krakowa wypowiedzieli się na ich temat. Pamiętajmy, to wlasnie mieszkancy głosując za usunięciem nazwy klubiku z fasad przystanku ...pokazali im środkowy palec, powiedział im stanowcze NIE!
Pora kvrwa uciąć tę spirale niegospodarności i wątpliwej rentowności kurnikowych festynów, gdzie juz obowiązkowe odpalenie oświetlenia przynosi miastu ogromne straty. I nie cierpią na tym cymbały którzy świadomie skazują sie na 2 godzinne męczarnie - jebac ich . Cierpią dzieciaki, którym mozna było wybudować za tą kasę te licznie brakujące żłobki. Tylko patrzec jak Wielki Marszałek wpadnie na swojej Kasztance i rozdupcy szablą równo te gówno, dowiedziawszy sie co firmuje swoim nazwiskiem...
Jżs!