Ja się szczerze dziwię i dziwiłem od początku, że u nas prawdziwej szansy nie dostał. Nie raz widziałem jak takie firany ładował z dystansu, że łeb pęka. A cały czas go próbowali wrzucić na skrzydło, gdzie się nie nadawał. No nic, może w przyszłym sezonie
