Wyświetl pojedynczy post
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#36213
Stary 03.04.2017, 19:58
Cytat:
Członkowie Komitetu Obrony Demokracji przerywają milczenie i ujawniają Onetowi wiele kolejnych nieprawidłowości. Część pieniędzy wpłacanych w czasie publicznych kwest nie trafiło na konto KOD, wciąż brakuje też większości protokołów ze zbiórek. Ponadto zawyżano wysokość faktur, a partie polityczne płaciły spore kwoty za – jak twierdzą członkowie Komitetu – wejście na scenę podczas wieców i manifestacji.


Tylko na samym Mazowszu w okresie od listopada 2016 roku do stycznia 2017 roku przeprowadzono 21 zbiórek na łączną kwotę blisko 230 tysięcy złotych. Z informacji Onetu wynika, że z sejfu KOD znajdującego się w jednym z mieszkań w centrum Warszawy, zginęło aż 19 protokołów kwest publicznych, a na koncie brakuje obecnie ponad 9500 zł. Choć – jak podkreślają członkowie zarządu KOD w rozmowie z Onetem – gdyby nie ich stanowcza interwencja, pieniędzy brakowałoby prawdopodobnie znacznie więcej.

Co ciekawe, z sejfu, do którego klucz miał tylko jeden człowiek – najbliższy współpracownik lidera KOD Piotr Wieczorek – zniknęły protokoły największych zbiórek publicznych, z których pieniądze szły m.in. na organizację głośnego Marszu Niepodległości czy Marszu: Stop Dewastacji Polski. Onet dotarł do pisma pełnomocnika struktur KOD na Mazowszu Marka Skórki, który już 16 stycznia 2017 roku złożył rezygnację ze sprawowanych funkcji, argumentując swoją decyzję brakiem protokołów kwest prowadzonych przez Stowarzyszenie KOD.


Jak się okazuje, nie tylko KOD płacił przy okazji marszu 11 listopada firmie AW Events, która w swoim portfolio ma przede wszystkim realizację lokalnych imprez plenerowych. Za wynajem sprzętu i obsługę techniczną firma ta wystawiła fakturę Platformie Obywatelskiej na kwotę 30 tysięcy złotych, a Sojuszowi Lewicy Demokratycznej w wysokości 15 tysięcy złotych. W sumie razem z fakturami wystawionymi na KOD firma ta zarobiła blisko 65 tysięcy złotych za obsługę techniczną tego samego marszu.

Jednak wielu członków KOD – z którymi rozmawiał Onet – twierdzi, że faktury te to de facto cena, jaką partie opozycyjne musiały zapłacić, by ich liderzy mogli ze sceny przemawiać na marszu KOD. – Nieoficjalnie Piotr Wieczorek przyznawał w rozmowach, że aby politycy mogli wejść na scenę, muszą zapłacić kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych w zależności od wielkości imprezy. Myśleliśmy na początku, że to żart, ale gdy zobaczyliśmy te faktury, zrozumieliśmy, że tak właśnie mogło być – mówi Onetowi jeden z prominentnych działaczy KOD.

Widać Kijowski ruchał wszystkich oprócz pani Kijowskiej
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE