Dariook napisał(a):

|
Dziekujemy Jurku Melibruda za wnikliwą analizę...
|
Mam nadzieję, że nie sugerujesz w ten sposób, że problem Małeckiego ma coś wspólnego ze specjalnością wspomnianego Jurka.
Bo to, że w ostatnim czasie postawa na boisku Patryka nieolśniewa jest chyba bez dyskusji. A fakt, że potrafi pyszczyć do kolegów w trakcie meczu staje się standardem. Boję się co się zacznie dziać kiedy trener ośmieli się go zmienić...
Jeden taki indywidualista potrafi spieprzyć atmosferę w drużynie, a przez to obniża jej potencjał. Z jagą zamiast zagrać Brożkowi na sam na sam próbował strzelać z 40 metrów, z Lechem w pierwszej połowie nie poszedł o żadnej piłki granej na dobieg. Zachowywał się jak obrażony bachor. Masz może pomysł dlaczego? Czy to tak ma być bo to Małecki i już...