Nie da się wygrać meczu, jeżeli nie potrafi się oddać chociaż jednego celnego strzału. Nie można odmówić naszym zawodnikom walki, oraz chęci zwycięstwa, ale chyba za bardzo chcieli, bo każdy strzał uderzony był z całej siły, a nóż wpadnie jakaś piękna bramka. Jak dla mnie Boguski był do zmiany już po pierwszej połowie, On albo ma dobry mecz, albo nie ma go wcale. Choć nic nie zmieni, że Boguś jest już legendą
Ogólnie trzeba się cieszyć z cennego punktu (choć niedosyt pozostaje), z atmosfery wokół klubu i mieć nadzieję, że kibiców będzie jak najwięcej na każdym meczu, a nie tylko z takimi rywalami jak kuchenki, czy inne parchy
