Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#637
Stary 26.03.2017, 12:18
Merkury napisał(a):
Problemem Kasperczaka w tamtym czasie był głownie fakt braku wsparcia właściciela, który zamiast myśleć o wzmocnieniach i budowaniu drużyny na lata zaczął rozprzedawać zawodników na lewo i prawo w zamian sprowadzając za darmo odpady z rożnych części naszego globu z Temple Omeonu na czele.
Tak, polityka transferowa była wtedy fatalna. Zawsze byliśmy mądrzy po szkodzie. Zamiast sprowadzić Zieńczuka, lub kogoś na tym poziomie, od razu po odejściu Kosowskiego, to najpierw przez rok bawiliśmy się z Brasilią. Z kolei Kłos, Majdan, Kukiełka i Mijailović przyszli o pół roku za późno. Kto wie jak wyglądałyby mecze z Anderlechtem, gdybyśmy nie grali obroną: Baszcz - Nawotczyński - Jop - Paszulewicz. Sam Kłos zrobiłby już wielką różnicę na miejscu Nawotczyńskiego.

Z drugiej strony trzeba przyznać, że z Heńka schodziło powietrze i z każdym rokiem od 2003 dawał swoim zespołom coraz mniej i coraz bardziej było po nim widać wiek i zmęczenie.

OK, tu kończę odpowiedz na Twój post, Merkury, i wracam do głównego tematu - Kiko. Kasperczak został przywołany w kontekście Kiko jako przykład zagranicznej myśli szkoleniowej w rozmowie o trenerach zagranicznych i polskich. Moim zdaniem te daleko idące oceny na podstawie pojedynczych przykładów, są dość żenujące i naiwne. Jeśli przykład Kiko ma świadczyć źle o ogóle polskich trenerów, to równie dobrze można powiedzieć, że wyniki Magiery źle świadczą o wszystkich ekstraklasowych trenerach, tak polskich jak i zagranicznych. To tak nie działa. Każdego trzeba oceniać indywidualnie.
Odpowiedz cytując