thechris napisał(a):

|
Mógł wejść do bramki i miałby 2 metry nabiegu - wystarczająco dużo aby wyskoczyć kolanem wymierzonym w czoło Krivetsa oraz rękami ku piłce. Poza tym bronił kapitalnie.
|
a gdyby Krivets się przesunał to Załuska zostałby w bramce, i miałby bliżej żeby piłkę wyciągnąć -_-'
Mi też się wydaję że był deptany po stopie, a to zdecydowanie bardziej utrudnia wybicie niż odpychanie.
Ale, ale. Ja się pytam gdzie byli obrońcy? Krivets nie powinien mieć mozłiwości nawet dotknięcia bramkarza, bo powinien zostać skutecznie zablokowany, ot tak to widzę !