|
Bramka na 1:1 na konto Załuski, był we własnym polu bramkowym, powinien wyskoczyć po piłkę zdecydowanie, nawet z podciągniętym kolanem, jakby się Kriwec załapał to jego problem. Pereiko by tak zrobił.
co on w ogóle zrobił przy tej bramce.... Po pierwsze nie próbował nawet łapać tylko jakieś śmieszne wybijando. W ogóle Załuska rzadko łapie piłkę, takie granie na piłka parzy, bardzo często wybija jak można łapać. Po jednym złym strąceniu też był smród pod naszą bramką, na szczęście dobitkę też obronił.
Po drugie nawet nie wyskoczył, stanął na końcach palców i się przewrócił.
Generalnie zagrał słabo i jedna świetna interwencja z 1 połowy tego nie zmienia. Trzeba liczyć, że to tylko wypadek przy pracy, bo Misiek jest równie elektryczny, a Załuska przynajmniej umie grać nogami.
Z bloku obrony - druga bramka tylko i wyłącznie na konto Gonzaleza, dał się objechać jak junior. Głowacki, Sadlok bardzo dobrze. Cywka najaktywniejszy z nich wszystkich, widać końskie zdrowie, duża zadziorność, świetna dynamika. Jeszcze jakby nie był taki drewniany to już byłoby super. No ale pewnie jakby nie to, to gość by skończył w Premiership a nie u nas.
Pomoc - Lonch świetny, Mączyński słabiutki. Aż zdziwiony byłem, że Stilić nie za Mąkę. Boguski jak zwykle, gdy jest w gorszej dyspozycji. Parę przebłysków, a potem znikajłow. Videmont trochę zagubiony, ale chciało mu się grać, bardzo się starał, widać niezłe umiejętności techniczne. Brlek - rewelacja, najlepszy na boisku. Brożek - w stylu Boguskiego. Zmiennicy zrobili nam wynik, Zachara i Bartosz wnieśli sporo ożywienia. Bez błysku znowu Stilić, który zalutował bramkę kolejki, jeśli nie sezonu. Niestety nie przez przebłysk geniuszu, a przez to, że jest zupełnie bez formy i się go w ogóle piłka nie słucha.
|