TSWojtas napisał(a):

|
Napiszcie Mi jak Załuska miał wejść kolanem i zgarnąć tą piłkę wcześniej ? Odbić się jak bracia Tak od słupków z Tsubasy? To była spadająca zawiesina - spadała dokładnie w miejsce gdzie stał bramkarz . Gdyby nie został odepchnięty złapał by ją. Gdyby przepchnął blondynka ten by się wywrócił i karny gotowy. Błąd sędziego!
|
Jasne że sędzia dał dupy ale Załuska dał mu możliwość, gwarantuję Ci że większość czarnej mafii z takiego prezentu skorzysta bo nas nie lubią.
A jak miał złapać? Ano tak jak to robi na każdym treningu trampkarz, który chciałby w przyszłości być bramkarzem. Podrzuca piłkę w górę i łapie ją w wyprostowane nad głową ręce wyskakując odbiwszy się z jednej nogi drugą w tym czasie zginając w stawie biodrowym i kolanowym. Abecadło bramkarskiego fachu to mało powiedziane. I po co ów trampkarz powtarza ten ruch setki razy na każdym treningu? Żeby potem kiedy piłka będzie spadała mu z góry na głowę wykonał go automatycznie i nie narażał się na ryzyko, że ktoś go lekko popchnie i piłka wyląduje w bramce.