Jestem, zdania, że Kriwiec z czuciem, w odpowiednim momencie, delikatnie popchnął/przytrzymał Załuskę. Utwierdziły mnie w tym jego dość mętne tłumaczenia:
Cytat:
|
...wcale nie dotykałem ... a przynajmniej nie pamiętam ... może ktoś inny ...
|
Tak to się tłumaczy raczej ktoś kto dobrze wie co zrobił, ale ucieka od tematu.
Inną sprawą jest, że Załuska zachował się beznadziejnie. Zwłaszcza jak na kogoś, kto miał okazję grać na Wyspach.