Piękny mecz z trybun. Nie ukrywam że koło 70-75 minuty wiara w zwycięstwo spadła do poziomu minimum. Bramka na 2-2 radość i doping mega. Po bramce na 3-2 radość nie do opisania. Korba jak nie pamietam kiedy wcześniej. Ludzie to lądowali kilka rzędów niżej dobrze ze bikt się nie polamał haha

. Trzeba wierzyć w tą drużyne i trenera.