To prawda, takiego szału radości dawno nie było
Stillić ogromnie przyfarcił, ale to mocno podbuduje tego zawodnika. To było potrzebne i jemu, i kibicom.
Videmont w pierwszej połowie zagrał katastrofalnie, ale w drugiej zasłużył by dograć do końca. Mam wrażenie, że więcej może dać drużynie w środku pola, niż na skrzydle. Brakuje mu szybkości, odstaje motorycznie, ale przegląd pola i technicznie jest niezły. Dobrze jednak, że na Lecha wraca już Mały.
A jeszcze co do Pola, to przypomnijmy to że III ligowy hiszpański piłkarz, który dopiero wskakuje na poziom 'ekstraklasowy'. Myślę, że jego walory będą rosły wraz ze zrozumieniem gry drużyny. Poza tym fatalna gra Mąki też wpływa i na jego grę.
Warto odnotować, że to bodaj 3 mecz z rzędu w którym ma przechwyt decydujący o bramce lub stwarzający znakomitą okazję. Sądzę, że tak za rok będziemy mieć mega grajka. Póki co zjada Popovicia.