|
Chciałbym jeszcze nadmienić, iż mit wielkiej warszawy jest tak samo przesadzony jak mit wspaniałego dopingu na żylecie, która jest liczebnie porównywalna do naszego C, ale jakość prowadzonego dopingu jest zdecydowanie wyższa u nas w tych prestiżowych meczach, więc nie jest tak jak propaganda sieje, ale czego można się spodziewać po nich skoro symbol komunistycznego reżimu uważają za kultowy obiekt, a ikoną ich klubu jest alkoholik (o odśpiewaniu piosenki Niemena na wzór wymuszonego hymnu z tradycjami nawet nie wspominam). Przykre jest to, że są masy pelikanów łykających ten wytworzony w ich głowach Nowy York.
|