Karherop napisał(a):

Dla mnie więcej jest zasługi Załuski (i poprzeczki), że do 90 minuty graliśmy na remis niż Kiko. Powinno być 3-0 i nikt do nikogo (poza naszymi piłkarzami) nie powinien mieć pretensji. W ostatnich 3 minutach była sytuacja, że Videmont wrzucał piłkę ze skrzydła, a w środku był 1 nasz piłkarz w otoczeniu 5 legionistów. Graliśmy tak zachowawczo, że nie mieliśmy prawa nic w tym meczu ugrać. Dziwię się trenerowi, że nie chciał na końcu (tak od 80 minuty) grać na dwóch napastników i np postawić Urygę w ataku który przy swoim wzroście a nuż wygrałby jedną główkę. Nie dało się wygrać tego meczu, angażując w ataku 2-3 zawodników w końcowych fragmentach meczu.
|
Dla Urygi zbyt skomplikowane jest ustawienie się na DP, a ty chcesz, żeby się nosem w polu karnym przeciwnika wykazał? Ja myślałem, że Bartosz wchodzi na szpice, ale coś tam z prawej grał