Pogodzę was: winni utraty gola są łącznie Zachara, Sadlok, Głowacki i Cywka. Każdy z nich mógł swoim zachowaniem zapobiec utracie bramki, ale żaden tego nie zrobił, trudno.
Ważne, że nie tracimy już goli taśmowo, góra jeden w meczu i to zwykle na skutek incydentalnego błędu, nie jakiejś katastrofalnej postawy drużyny w defensywie
