Ogryzek napisał(a):

|
Legia po strzelonej bramce oszczędzała siły na ważniejszy dla nich mecz z Lechią za tydzień. My dobrze że nie rzuciliśmy się w otwarty futbol bo wynik byłby 3-0.
|
No nie. Oni oszczędzali siły na mecze następnej rudny. O może na te za rok.
Jak można tak kopać swój zespół i
znajdować wymówki dla słabowitej Legii?
Wisła maiała lekką przewagę w posiadaniu piłki i często trzymała Legię na swoim polu karnym (Legła grała u siebie). Oczywiście kanalarz Wolski próbował ten fakt zakłamać, kiedy to Murawski zaznaczył. A potem kręcił, że Legia nie musi grać, skoro Wisła "nie ryzykuje" (chociaż to właśnie kilka minut wcześniej przez długie minuty trzymała Ległą w polu karnym). Od kanalarza Wolskiego tego można oczekiwać. Ale dlaczego piszą takie dyrdymały niektórzy fani Wisły?