|
Trudno coś powiedzieć po tym meczu. Nie wiadomo, czy obydwie drużyny zagrały tak słabo ogółem, czy tak genialnie w defensywie (w naszym wypadku od 20 minuty).
Szkoda pierwszych 20 minut, kiedy zostawialiśmy Legionistom dużo miejsca w strefie między linią obronną, a pomocą. W ataku było totalnie bez błysku. Mam nadzieję, że w przerwie spowodowanej pauzą za kartki Mały nabierze formy, bo dzisiaj nawet nie to, że zagrał źle, ale wyglądał jakby nie miał swojej pewności siebie.
Na plus dla mnie Sadlok, Cywka i Załuska. Na minus cała ofensywa i pierwsze 20 minut.
Już się nie znęcajcie nad tym Stilicem. Ok, nie jest w najlepszej formie, ale chyba oczekiwaliście od niego dzisiaj, że będzie wyjmował króliki z kapelusza i asy z rękawa. Moim zdaniem parę razy całkiem nieźle rozegrał piłkę, a oprócz tego nie odstawał ani na plus ani na minus od reszty. To nigdy nie był, nie jest i nie będzie piłkarz, który weźmie piłkę na 30-40. metrze i pogna jak Vadis, czy Małecki w formie. Stilic dzisiaj nawet nie grał ani przez moment z napastnikiem przed sobą. Wygląda jakbyście robili z niego kozła ofiarnego naszej indolencji w ofensywie, na która złożyli się Boguski, Małecki, Zachara, Videmont, Stilic i może Brlek (on chyba najlepiej z wymienionych). Wiem, że oczekiwania od niego są spore, ale dzisiaj nawet Semir w formie, grając od 60. minuty, nie wiem czy by pomógł.
Teraz czas na ważniejszy mecz z perspektywy naszych celów z Wisłą Płock. Dzisiaj można było przegrać - nie jest miło, ale nie zmienia to bardzo naszej sytuacji. W piątek natomiast trzeba wygrać!
|