|
Szczerze?
Mecz wyrównany. Mógł być wynik w drugą stronę. Kamyczek do ogródka trenera - nie wiem jak można zmieniać dwóch gości co mają gaz z przodu w momencie, gdy zaczynamy przeważać.
Wiadomo, ani Boguski ani Zachara nie grali wielkiego meczu, ale póki byli na murawie to coś się jednak działo z przodu. Jak zeszli... tragedia.
Co do meczu, Legia miała trochę więcej sytuacji, ale równie dobrze mogliśmy to wygrać przy odrobinie szczęścia.
Przy bramce zarówno Głowa jak i Cywka się nie popisali (bardziej Cywka, bo stał jak kołek - Głowa był na przeciwnodze).
Ostatnio edytowane przez s1mone : 12.03.2017 o godz. 20:37.
|