Nie rozumiem tego oburzenia, porównanie Kiko (które zresztą ktoś mu przekazał, nie on wymyślił) było w miarę adekwatne.
Wisła - Legia to było w tym wieku dla nas coś w stylu Real - Barca, podczas gdy derby były podobne do Real - Atletico (bo raczej nie do Barca - Espanyol, nie ten ciężar gatunkowy). Ciężko wartościować co ważniejsze, jedne mecze decydowały o mistrzostwie Polski, inne o tym, kto jest lepszy na miejscu. W ostatnich latach oczywiście derby są ważniejsze, ale z czysto sportowego punktu widzenia jeszcze niedawno derby służyły głównie do odhaczenia kolejnego zwycięstwa bądź - jeśli drużyna z drugiej strony Błoń wspięła się na wyżyny ambicji - remisu.
W każdym bądź razie akurat na tę chwilę mecz z Legią jest o tyle ważny, że może zadecydować o tym, czy na wiosnę będziemy mieli jeszcze okazję zagrać derby. Wolałbym oczywiście nie mieć tej okazji, ale to już zależy od tego, czy Wisła zagra dobry mecz, a sędziowie (słynący z profesjonalizmu w tym względzie, zwłaszcza w meczach Legii, Gil) nie będą się starali za wszelką cenę i zgodnie z tradycją pomóc Legii.
http://www.sport.pl/pilka/1,65042,20...-po-meczu.html
http://www.gazetakrakowska.pl/artyku...egii,id,t.html
https://www.wprost.pl/pilka-nozna/44...egia-Lech.html
http://ekstraklasa.tv/bramki/wisla-k...dyktuje/l0n7md
http://ekstraklasa.tv/bramki/cracovi...cracovii/2vepk