Ogryzek napisał(a):

Legia
Dobrze powiedziane "miały swój ciężar". A na dziś jesteśmy lata świetlne pod względem finansów za ladacznicą. Stąd nie są to żadne derby Polski itd
Fajnie by było wrócić do poziomu walki o MP i się ponapinać na krawaciarzy, ale teraz to walka miliardera z biedakiem. I napinanie się na ten mecz mnie śmieszy.
parchy
Mecze z parchami natomiast (nie licząc lat przedwojennych) przez lata były letnie, Był okres (krótko w latach 80-tych) że mieliśmy nawet neutral z nimi. Potem to już była walka o życie na ulicach dosłownie na śmierć i życie. Oni wprowadzili sprzęt a nam zajęło trochę czasu zanim połapaliśmy się o co chodzi w tej zabawie. Stąd parchy przejęły spory kawałek Krk. Sporo krwi się przelało żeby mecze z parchactwem były zwykłymi meczami derbowymi. Teraz to coś więcej. To wojna. I dlatego te mecze od lat są najważniejsze. Bo to nie mecz prestiżowy z jąkąś legią ale mecz z wrogiem który chce cię wymordować, tak jak my jego.
btw
Jakieś "derby Polski" to dziennikarzy wymyślili żeby zwiększyć zainteresowanie meczami - teraz za derby Polski robi mecz legia-amica.
|
Pozwolę się nie zgodzić z powyższym cytatem, który pogrubiłem. Z tego co się mówi, to z finansami w Warszawie nie jest tak kolorowo jak tu niektórzy piszą. Mioduski w wywiadzie wyznał, że pieniędzy z CL już nie ma, a żeby utrzymać obecną kadrę, też trzeba wpompować dużo. Jak nie zdobędą mistrzostwa i nie ugrają czegoś w Europie to czeka ich rychła wyprzedaż zespołu. Moim zdaniem, tam są na tyle przepłacani piłkarze, że to za niedługo pieprznie z hukiem. Wisła też zaczęła przesadzać z pensjami w latach 2009-2011 i do dziś to się za nami ciągnie. A w ostatnich latach wcale nie mieliśmy takiego złego bilansu z elką. Dostawaliśmy baty tylko wtedy jak zespół był w rozsypce i trzeba było postawić na juniorów. Mimo to zawsze była walka.