|
Obstawiam bezbramkowy remis. Chociaż bardzo bym chciała, żebyśmy tych lukrowanych patafianów sprali z zimną krwią. Z trzech powodów:
1) Każda strata punktów przez Legię jest bezcenna - jeśli zdobędą mistrza, znowu odlecą i mit o ich galaktyczności będzie trwał. Jak nie zdobędą - cała ta porcelanowa budowla jebnie aż miło. Finansowo i wizerunkowo. Bardzo na to liczę.
2) Z miłą chęcią obejrzę L+E, w której nie będzie zbiorowej ekstazy nad Polskimi Galacticos tylko płacz i zgrzytanie zębów.
3) Najważniejszy powód. Kibicuję Wiśle i chcę, żeby Wisła wygrała. Proste.
Jazda z nimi!
|