Sam Kiko powiedział na konferencji po Piaście, że wynik jest na tym etapie priorytetem, a nie styl gry.
I trudno się nie zgodzić.
A od narzekających chciałbym się jedynie dowiedzieć dlaczego tak bardzo skupiają się na negatywach, które zawsze w jakimś stopniu będą, zamiast cieszyć się z wygranych? What's the point?
Z Legią gdyby nie zdarzył im się wcześniej Ruch i Termalika, można by spokojnie powalczyć o 3 pkt., ale nie wygrali już dwa razy pod rząd u siebie więc będą walczyć jak o życie.
Ale remis przy dobrej skuteczności jak najbardziej do ugrania.