Małecki w drugiej połowie zagrał straszny piach i został słusznie zmieniony.
Brlek był tutaj przez niektórych odsyłany z transportem drzewa do Chorwacji, więc trzeba dać więcej czasu Videmontowi.
Najtrudniej mi ocenić Cywkę (bo go wcześniej całkowicie skreśliłem). Widzę, że jakby znalazł swoje miejsce na boisku, ale podejrzliwy wobec niego dalej jestem. Jak długo poprzednio kaleczył-tyle niech pracuje na nową opinię

Szokiem jest, że sędzia nie wykartkował Wisły przed Legią. No ale to Stefański, a nie Frankowski czy inny Kwiatkowski, albo ktoś wajchę przekrecił i ktos inny ma być mistrzem. Taka sobie teoryjka spiskowa
