Ja jestem zadowolony z postawy Wisły w tym meczu. Byliśmy stroną przeważającą. Bałem się już powtórki scenariusza meczu ze Śląskiem. Brawo dla rezerwowych. Ondrasek pomimo dwóch zepsutych podań (Kamil "Pampers" Kosowski podniecał się już nim, jak jeszcze piłki nawet porządnie nie kopnął

) zrobił co do niego należało - strzelił bramkę. Zachował się, w sytuacji w której się znalazł, jak rasowy napadzior. Trzymam kciuki, żeby dalej mu tak szło. Ta sama sytuacja Videmont. Zepsute jedno podanie, z którego mogło coś być, ale za to asysta - palce lizać. Też zrobił co do niego należało. Zachował się jak rasowy skrzydłowy - piękna wrzuta.