|
Życie ponad stan kończy się właśnie taką błazenadą. Mają grube miliony z transferów, mieli teraz grube miliony z LM i nic im z tego nie zostało. A kadrę mają słabszą niż w 2016 roku bo pozbywając się Nacolica i Prijovica to tak jak pisałem, mają w sumie tylko tego Ofoe i Radovica.
Radovic też w sumie wiecznie młody nie będzie także nie jest powiedziane, że będzie im robił robotę w przyszłym sezonie czy kolejnym.
A czy ktoś tam kasę na lewo wypompowuje? Nie sądzę. Mieli zobowiązania wobec ITI, także dopadły ich długi plus koszty prowadzenia biznesu. Dlatego nasza ligowa piłka ma o tyle chujowo, że
1) te 15-20 tys ludzi na meczu czy nawet pełen stadion czyli 30 tys to nie jest wielki szał. Jak się patrzy na zachód gdzie bilety są droższe (wiadomo, że ten płace i transfery wyższe) i stadiony mają na 40-80 tys ludzi to jednak dorobić się tam na frekwencji a dorobić się w Polsce to jest różnica.
2) sprzedaż gadżetów - gdzie Polska liga a gdzie te najlepsze ligi gdzie kluby są znane i lubiane nie tylko w swoim kraju ale i za granicą a nawet na innych kontynentach. Nie wiem jak np taki Ajax stoi na tym polu ale myślę, że jakieś tam profity mają z zagranicznych kibiców bo jednak Ajax to znana marka i z sukcesami w przeszłości. Także nawet pozostając przy dwumeczu Ajax - Legia to już polska liga ma gorzej rywalizować finansowo nawet pod takim względem
3) prawa transmisji tv - gdzie nasza liga a gdzie zachodnie?
4) kasa z transferów. Chociaż to się poprawia z roku na rok i już nie jesteśmy takim zaściankiem jak kilka lat temu to i tak przykładowego Boruca, Kubę czy Lewego od nas się kupuje za grosze a gdyby ci piłkarze grali gdzieś w Belgii czy słabszym niemieckim klubie to od razu wartość ich transferów by wzrosła. A i tak generalnie z polskiej ligi wychodzą zawodnicy za 1-2 mln euro na zachód czy wschód.
Także dopóki po prostu nie trafi się szejk albo drugi Abramowicz, który będzie pompował kasę z klub bez nadziei na to, że mu się biznes spłaci dopóty będzie chujowo bo klub musi się z czegoś utrzymać, kasę musi płacić - im wyżej chce zajść tym wyższe pensje, z transferami to samo a kasy wielkiej zbytnio nie widać aby mogła trafić do klubu.
Tak więc jak my mamy rywalizować z czołowymi klubami ze średnich lig albo nawet ze średnimi klubami tych najlepszych lig skoro oni finansowo nas jedzą?
Jasne, że może się zdarzyć złoty okres, kilka lepszych sezonów takich jakie miały Panathinaikos, Olympiakos, Rosenborg, BATE i inni w LM ale jeśli się chce jakieś regularności a nie "sezonu konia" to z polskiej pozycji myślę, że to jest nierealne do osiągnięcia.
Co nie zmienia faktu, że jednak awansować fartem do LM to jednak się powinno częściej niż raz na 20 lat.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|