wolfy napisał(a):

Gdzie jest FraMat? Chciałbym poczytać o dzidzie i trenerze z trzeciej ligi, bo trzeźwieję i smutno się robi.
|
Może tak:
Jeśli chodzi o grę obronną to tym razem było jednak o poziom wyżej niż w meczu Koroną, gdzie scyzory wchodziły w naszą obronę jak w masło i o pół poziomu wyżej niż w meczu ze Śląskiem.
Podoba mi się cała gra obronna i prawda, że od tego należy budować grę.
Co do dzidy.
Nadal zbyt często, po dobrych odbiorach gramy z pominięciem drugiej linii.
Nie wiem czy ktoś zrobił takie staty, ale mam wrażenie, że przynajmniej 50% takich daleko wybitych piłek tracimy. Oczywiście z wyłączeniem tych, które rzuca Ivan.
I jeszcze jedne staty:
Ile goli strzeliliśmy po wrzuceniu piłki od obrońcy do ataku?
Pierwszy to palce lizać asysta Brleka, który przebiegł z 15 metrów w środku pola i podał między obrońcami do wychodzącego Brożka.
Drugi to strzał z linii pola karnego przez Patryka.
Trzeci to także rozegranie od środka boiska i wypuszczenie piłki między obrońcami przez Brożka do Rafała.
Ogólnie nasze ataki były wtedy groźne kiedy szły albo przez środek pola, albo skrzydłami.
To, co szło długim podaniem od bramkarza czy obrońców, z reguły kończyło się główką obrońcy i powrotem piłki na naszą stronę.
Teoria skutecznego grania długim podaniem, wychwalana w ubiegłym tygodniu przez Mielcarskiego poszła właśnie się j..ać.
Owszem ta taktyka może mieć pozytywne efekty, ale boję się, że najbliżsi rywale już się na nią nastawią. Pytanie, które już ktoś zadał: czy Ramirez ma plan B?