|
Jak dotąd Kiko daje radę. Dobrze bronimy jako cały zespól i mamy pomysł na wyprowadzanie ataków, choć ciągle wydaje mi się, że środkowi pomocnicy powinni bardziej pomagać w ofensywie. W tej chwili bardzo wyraźnie opieramy się na indywidualnych umiejętnościach Małego, Brożka i Boguskiego. Szczególnie Mączyński poradziłby sobie z większą ilością zadań w ofensywie. Wykorzystywanie go niemal wyłącznie do rozbijania ataków, to trochę marnowanie jego potencjału. W przypadku Lloncha taka rola jest zrozumiała, bo to raczej zawodnik do odbiorów i podań do najbliższego.
Jeśli idzie o inne rzeczy do poprawy, to wydaje mi się, że nie mamy taktycznego planu B. Poza tym, że jesteśmy dość mocno uzależnieni od formy trzech ofensywnych graczy, to jeszcze nie bardzo wiemy co zrobić, gdy mecz nie idzie zgodnie z planem. Gdy Śląsk wbił nam gola pogubiliśmy się, ale dziś też nie wiedzieliśmy co chcemy grać w końcówce meczu. Mając komfortową przewagę 3 goli, dość głęboko się cofnęliśmy i często graliśmy na uwolnienie. W takiej sytuacji wpuszczenie na boisko Stilicia i Videmonta pokazuje, że nie tak to miało wyglądać. Obaj nie są ani szybkościowcami, ani walczakami. Nie potrafiliśmy uspokoić gry na tyle, by ich wykorzystać i piłki głównie latały im wysoko nad głowami. Chyba więcej dałoby wpuszczenie w takiej sytuacji Ondraszka, ale trener ewidentnie miał inny pomysł na rozegranie końcówki meczu. Efekt był taki, że w ostatnich 20 minutach nie bardzo wiedzieliśmy co chcemy grać i jak grać. Wyglądaliśmy jakbyśmy nie mieli jednego zawodnika jeszcze nim go straciliśmy.
|