wolfy napisał(a):

Skończmy może ten temat, bo błąd w obronie może się zdarzyć zawsze i o niczym to nie świadczy. Nie przegraliśmy dlatego, że Sadlok popełnił błąd, tylko z powodu żenującej skuteczności. Nie zawsze da się zagrać na zero z tyłu.
Śląsk nie stworzył sobie wielu sytuacji. My tak, ale wszystkie zmarnowaliśmy. Błąd Sadloka (chociaż on zawinił najbardziej, ale kilka osób dołożyło swoją cegiełkę) kosztował nas jeden punkt, błędy Brleka, Brożka, Małeckiego i Videmonta - trzy. Ale to też nie do końca tak, bo co powiedzieć o Ondraszku czy Stiliciu którzy nic nie pokazali?
Defensywa zagrała dobrze, naprawdę Śląsk niewiele mógł. Brak jakości w ofensywie to coś z czym mamy problemy od wielu lat i obawiam się że szybko się nie skończą. Co może jakikolwiek trener w sytuacji gdy Brożek jest słaby, a ew. zastępcy tragiczni? On marnuje sytuacje, reszta nawet do nich nie dochodzi.
Wydaje mi się że przebudowa drużyny potrwa jeszcze trochę.
|
Nawet Junco mówił że plan jest na 3-5 lat na dołączenie do czołówki w Ekstraklapie

Inna sprawa że dużo ludzi złapało (ja też- przyznaje) zbyt duży optymizm w stosunku do ostatniego okienka i oczekiwało że już teraz zaczniemu grać zdecydowanie lepiej (byli i tacy co mówili o pucharach w tym sezonie )
Także wiadro zimnej wody na głowe i marsz po bilety na Jage
