To chyba nigdy w piłkę nie grałeś

Dużo prawdy w tym co wolfu napisał, dlatego łatwiej kupić wartościowego stopera niż napastnika / ofensywnego pomocnika.
Tylko, że na stoperze trzeba jeszcze mieć świetny timing / wyczucie głębi / ustawianie się. Czyli inteligencja boiskowa. Motoryka jest drugorzędna, tzn - fajnie jak się ma szybkość (ale niekoniecznie ją trzeba mieć), a już np. kondycja odgrywa rolę trzeciorzędną. Długowieczność stoperów to potwierdza. Taki Małecki jak przypakował to stracił większość swoich walorów (ostatni sezon poprzedniego podejścia w Wiśle, czasy Pogoni) bo się zrobił o 5% wolniejszy i wystarczyło. Zrzucił trochę tej swojej pakerki, wystarczyło parę kg i znowu czołowy skrzydłowy ligi. Z drugiej strony Arek jest teraz dużo wolniejszy niż za swoich najlepszych czasów ale przez swoje doświadczenie i umiejętne ustawianie nadal jest w czołówce ligi (najlepiej jak ma przy sobie szybszego partnera).
Oczywiście wolfu mocno przykoloryzował, bo fachowi stoperzy nie rosną na drzewach, ale mimo wszystko łatwiej jest trafić na gościa dobrej jakości w obronie niż z przodu.