Prezydentowa napisał(a):

|
I zupełnie nie rozumiem porównań do meczu z Koroną - my przegraliśmy mimo przewagi i licznych sytuacji podbramkowych. Korona przegrała mimo przewagi w utrzymywaniu się przy piłce, która nie przekładała się na żadne sytuacje. Jak mi ktoś powie, że to żadna różnica, to zwątpię...
|
Mam tak samo. Korona robiła dużo wiatru do dwudziestego metra przed bramką, z czego miała może trzy sytuacje. My mieliśmy z pięć, żadnej nie wykorzystaliśmy, ale Małecki strzelił gola z niczego a murzyn z Korony zachował się jak idiota próbując urwać głowę Boguskiego w polu karnym.
Ze Śląskiem pierwsza połowa bolała, ale mieliśmy więcej setek niż Śląsk, w drugiej dominowaliśmy nieustannie wyprowadzając groźne ataki i mając kilka setek (jakby Małecki po wkręceniu i ośmieszeniu Dankowskiego jeszcze wcelował...). I wdupiliśmy po przypadkowej akcji.
wiesniak842 napisał(a):

|
Taaaa. Problem w tym, ze nikt w dzisiejszych czasach nie gra tym waszym box to box typu Maczynski.
|
Taaa. Tylko my nie jesteśmy Realem Madryt, tylko Wisłą Kraków i gramy w ekstraklasie, a nie w Lidze Mistrzów. Jakby Mączyński umiał wszystko, to grałby w PSG.
Na jakiej Wy planecie żyjecie?