|
Na chłodno nie jestem rozczarowany ogólną postawą drużyny, taktyką, czy planem Kiko na ten mecz. Rozczarowali przede wszystkim pojedyńcze ogniwa.
Załuska, Gonzalez, Głowacki, Sadlok, Cywka, Llonch, Małecki, Boguski - zagrali swoje. Co nie znaczy, że nie popełnili błędów czy nie stać ich na więcej.
Brlek, Brożek, Mączyński, Stillić - stanowili najsłabsze ogniwa Przede wszystkim dobrej formy tej czwórki brakowało, by wygrać ten mecz. Teoretycznie zdominowaliśmy środek pola, ale po takich zawodnikach jak Mąka wymaga się po prostu dużo więcej... . Brlek w tym meczu nie istniał. Chłop jest pogubiony jak za wczesnego Wdowczyka.
Jeśli Brożek ma dać cokolwiek tej drużynie, muszą być spełnione dwa warunki:
a) nie może być jedynym napastnikiem/ przed nim musi ktoś grać np Ondrasek
b) musi wchodzić z ławki na ostatnie 30 min gry
No a Semirr potrzebuje jeszcze tak z miesiąc by dojść do formy...
|