|
Jak wszedł Ondrasek graliśmy już na chaos po stracie bramki, powinien wejść zdecydowanie wcześniej.
Mieliśmy Śląska rozklepać raz, strzelić bramkę, wycofać się, dać się Śląskowi otworzyć i wyszaleć a potem 2, 3, po kontrach i do domu. Ale nie pykło bo nikt nie potrafi trafić w bramkę w miarę sensownie. Czas upływał, narastająca frustracja. Sadlok standardowo pokazał to przez co nigdy większej kariery nie zrobił czyli brak koncentracji. I cały misterny plan w pi...
Mecz był na remis w miarę obiektywnie patrząc. Cieszy poprawa w grze obronnej, generalnie mecz do zapomnienia.
|