Sama gra była naprawdę na przyzwoitym poziomie. Wystarczyło więcej opanowania w 1-2 sytuacjach i spokojnie można było to dograć. Ale jak Brlek nie potrafi z 14m strzelić w bramkę, Brożkowi na 16stce piłka odskakuje na 2m, Mały marnuje 1na1, Hugo nie potrafi złożyć się do woleja. Sytuację były, tylko trzeba umieć je wykorzystać. A mając na przeciwko siebie Pawełka, to nie wydaję się to jakimś arcytrudnym zadaniem. Z pomocy trzech ludzi potrafi naprawdę dobrze uderzyć z dystansu, a mimo to brakuje tych prób.
Jednym minusem są stałe fragmentu gry. Mieć w meczu 15 rzutów rożnych i nie stworzyć z tego żadnego zagrożenia... Jest paru ludzi u nas umiejących główkować, a mimo to Śląsk wszystko zgarniał.
Śląsk jak tydzień temu, tak i teraz nic ciekawego nie pokazał. Jak im los nie pomógł w ostatniej minucie w Płocku, tak teraz zdobył dla nich 3pkt.
Nam nie pozostaje nic innego jak zjawić się w sobotę, i wierzyć i w sztab i zawodników. Grać będziemy coraz lepiej, a i punktować się pewnie zdarzy
