nesta napisał(a):

Z pozytywów to z Lloncha będą ludzie. Jeden z jaśniejszych punktów w Wiśle dzisiaj obok Małeckiego.
Wszędzie go pełno, świetny w odbiorze i pressingu. Na dodatek niezły technicznie więc może też pograć piłką.
I zgadzam się z wolfym. Widać pomysł w tym wszystkim, no ale musi ktoś strzelać bramki.
Natomiast po dwóch meczach wyraźnie widać, że Wisła Ramireza to nie będzie żadna tiki-taka. I dobrze.
|
Do tiki-taki potrzeba świetnych wykonawców, piłkarzy wszechstronnych. Wszystkie próby robienia Polskiej tiki-taki kończyły się dramatycznie. Milion podań, strata, kontra.
My (w lidze, ale też i w Wiśle) mamy piłkarzy ograniczonych. Mają jedną, dwie mocne strony, reszta co najwyżej średnia.