|
Drugi mecz Kiko - drugi bez jakości. Wtedy też mogliśmy frajersko przegrać, gdyby nie gol-życiówka i karny. Teraz ani życiowki ani karnego nie było, do tego gol z dupy Śląska i wracamy do szarej rzeczywistości. Po raz kolejny nie pokazujemy niczego, jakości, pomysłu, ofensywy. Kiko jak dla mnie nie potrafi ogarnąć tego nadmiaru jakości i z tego wychodzi bagno. Na dzień dzisiejszy zdania nie zmienię - Kiko nie dla Wisły, za wysokie progi na hiszpańskie (okręgówkowe) nogi.
|