Nawet najlepsza organizacja gry nie pomoże, jak w kluczowych momentach piłkarze uznawani za trzon drużyny będą przyjmować piłkę na 3 metry albo kopać po trybunach.
Patryko napisał(a):

Zagraliśmy tak samo słabo jak z Koroną, z tą różnicą że teraz nie wpadły fartowne bramki. Środek boiska nie istnieje, meczu nie wygra nam w pojedynkę Patryk, który chyba jako jedyny jedzie na sportowej złości i próbuje coś zrobić.
Napastnik potrzebny na przedwczoraj, forma Pawła nie gwarantuje niczego (poza zmarnowanymi setkami). Przyjęcie tego podania od Videmonta... gość, który gra profesjonalnie w piłkę od 20 lat.... ręce opadają.
|
Patryk i wygrywanie meczów w pojedynkę? Do tego musiałby trochę częściej używać głowy (nie, nie chodzi o Głowackiego).