jova napisał(a):

|
Nie no, Vidliczka odstawał poziomem od ówczesnej Wisły, ale przynajmniej stwarzał pozory, że jest profesjonalnym piłkarzem.
|
Vidlicka był całkiem dobrym PO (zagrał tam mecz czy dwa), natomiast wystawianie go na skrzydle i rywalizacja z Kubą (mimo że nieopierzonym i prosto z 3 ligi) wiadomo, że musiało się skończyć klęską i ośmieszeniem faceta.
Do grona dziadów dodam Temple Omeonu (wg mnie z ogromnymi szansami na podium w erze Cupiała).
Edno, Thwaite, Hiacu itp. też u nas nic nie pokazali.