jova napisał(a):

Heh, zaryzykuję stwierdzenie, że chęć zmienienia trzonu drużyny, to główny powód przeprowadzania transferów. Jeśli faktycznie trzon zespołu zostanie taki sam, to będzie oznaczało, że sprowadziliśmy zawodników, którzy nie okazali się wzmocnieniami. Jeśli nowi nie będą w stanie naciskać na starych i walczyć z nimi o miejsce w składzie, to pokażą nam tym samym, że przeprowadziliśmy transfery "na ilość", a nie "na jakość".
Co to za "komfort przy zmianach", jeśli na ławie siedzi ktoś wyraźnie gorszy od podstawowego zawodnika? Co jest korzystniejsze dla zespołu? Rywalizacja o miejsce w składzie pomiędzy np. Ondraszkiem i Brożkiem, czy pomiędzy Ondraszkiem, a Riosem, Beto i Quioto? Wiadomo, że będą kontuzje, że choćby z tego powody trzeba mieć dość szeroką kadrę, ale jeśli ci zmiennicy są słabi, to nie ma co mówić o komforcie. Jeśli sprowadziliśmy zawodników, którzy zostaną etatowymi rezerwowymi, to trudno będzie mówić o udanych transferach.
|
Dobrze prawisz. Z tym, że należy uzbroić się w cierpliwość. Zarówno pisanie o tym, jakie to mamy cudowne okienko, bo przyszło 10 zawodników, jak i pisanie, że słabo z tymi transferami są na wyrost. Musi upłynąć kilka tygodni i będzie można coś więcej powiedzieć. Po pierwszy meczu za wiele nie można ocenić, bo grali "starzy" i jeden nowy na obronie, który po prostu musiał grać. Jutro pewnie wystąpi ten lokalny Gattusso, to być może będzie można coś więcej o nim powiedzieć.