|
Chodzi o rywalizację w drużynie. Musisz ją mieć żeby w ogóle zacząć myśleć o postępie, który ma zrobić drużyna i o podnoszeniu formy indywidualnej zawodników. Wtedy działa dopiero trening, piłkarz też na zupełnie innej energii, dyspozycji wchodzi w mecz po cyklu treningowym, w którym ma świadomość pewnego placu, a zupełnie inaczej jak wie, że na każdym treningu musi dawać z siebie maxa.
Teraz dopiero mamy sytuacje jak w najlepszych klubach, że musisz rywalizować nawet o miejsce na ławce. I to jest bardzo rozwojowe dla drużyny i każdego z osobna. Dlatego argument o zbyt dużej ilości graczy jest całkowicie chybiony.
|