jova napisał(a):

Mam podobnie. Z natury jestem pesymistą i ten nasz zimowy zaciąg kojarzy mi się z Riosem, Quioto, Frycem, itd. itp. Niby zawodnikami raczej młodymi i rozwojowymi, ale w rzeczywistości nieogranymi i sprowadzonymi by zwiększyć rywalizację i poszerzyć kadrę, a nie by być wzmocnieniem "na dziś". Nabraliśmy zawodników, z których większość rozegrała w tym sezonie mniej pełnych meczów, niż my zrobiliśmy transferów.
Rozróżniłbym dwie grupy spośród naszych nowych grajków:
1) Gonzalez, Stilić i Llonch, od których można oczekiwać pewnej jakości. Śmiało wierzyć, że albo wejdą do pierwszego składu, albo będą wywierać presję na podstawowych piłkarzach.
2) pozostała piątka. Ci piłkarze to eksperymenty, które mogą się fajnie pokazać albo totalnie spalić. Nie zdziwię się, jeśli kilku z nich nie zagra do końca sezonu ani minuty o stawkę. Ktoś z dwójki Spicić/Bartkowski może się nawet nie mieścić na ławie. Podobnie może być z przynajmniej jednym z nowych skrzydłowych.
|
Fryc gra w klubie wyżej sytuowanym w tabeli niż my
Llonach grał ostatnio w 3 lidze hiszpańskiej, Videmont w 2 francuskiej.