|
Jasne, w tym co piszesz jest sporo racji, niemniej w tamtym - momentami koszmarnym, jak zapewne pamiętasz - sezonie Stępiński praktycznie nie dostawał w ogóle szansy gry na szpicy, nawet przy gorszych momentach PB. Jak pisano wyżej, magicy myśli szkoleniowej robili na siłę z niego skrzydłowego, co przy jego umiejętnościach niespecjalnie miało sens.
Co do przyszłości Mariusza, to oczywiście czas pokaże. Natomiast osobiście uważam, że to jest jedna z największych pomyłek dotyczących przedłużania kontraktów w klubie od lat (oczywiście pomijając przypadki typu Wolski czy Stilić 1)
|