enzo napisał(a):

|
No i Cleber to był profesjonalista, więc raz, że pomógł mu przełamać barierę językową; dwa - na pewno nie był człowiekiem, który ciągałby go co weekend po krakowskich klubach w poszukiwaniu dupeczek na noc.
|
A to ciekawe, moja dziewczyna kilka lat temu miała przyjemność poznać Clebera w Coco... i był on oburzony, że ona nie wie kim on jest i w ogóle jak go może nie znać
