|
Według mnie nie ma co płakać za Valencią, jeśli ten do nas nie trafi. Wydaje mi się, że nie jest on nam w tym momencie jakoś wyjątkowo potrzebny. Nie dlatego, że nic nie wniesie, bo to jest możliwe. Ale dlatego, że zrobiliśmy ostatnio naprawdę liczne transfery. I nie mamy co narzekać na liczbę zawodników, grając na ten moment wyłącznie w jednych rozgrywkach. A co za dużo to niezdrowo.
Ta runda jest naprawdę krótka i zanim się obejrzymy będzie kolejne okienko transferowe. Wolę oglądać zawodników, którzy nie muszą tygodniami zastanawiać się, czy chcą u nas grać. A tu mam wrażenie, że Valencia urósł w głowach niektórych kibiców do poziomu zawodnika, który zapewni nam awans do pucharów. Tak samo jak może zaskoczyć niemal od pierwszego meczu, może równie dobrze skończyć jak Romell Quioto czy inny Andres Rios.
|