Chodzi mi to, że z "loszką" nie łączy go ani wymowa jego nazwiska, ani pewnie aparycja. Zatem to dla mnie trochę absurdalna ksywa skoro kojarzy się głównie pejoratywnie. Chcesz, to go tak nazywaj, nic mi do tego - mnie to może wyłącznie dziwić, tak jak parę osób wyżej. No offence, po prostu przykuło moją uwagę
Nawiasem, żenada żeby komentatorom sportowym nie chciało się sprawdzić wymowy paru nowych nazwisk z meczu, który mają komentować.